[PIŁKA NOŻNA] Chrobry Głogów – Ruch Chorzów 1:1 w Betclic 1. lidze – gospodarze podzielili się punktami

[PIŁKA NOŻNA] Chrobry Głogów – Ruch Chorzów 1:1 w Betclic 1. lidze – gospodarze podzielili się punktami

W Poniedziałek Wielkanocny na stadionie GOS w Głogowie kibice dostali solidną porcję emocji zamiast spokojnego świątecznego popołudnia. Chrobry Głogów zremisował z Ruchem Chorzów 1:1, prowadząc do przerwy 1:0 po trafieniu M. Kozajdy, ale po zmianie stron goście doprowadzili do wyrównania i obie drużyny musiały zadowolić się po jednym punkcie.

Głogowianie przystępowali do tego spotkania jako zespół z wyższej części tabeli, trzeci z dorobkiem 45 punktów, podczas gdy Ruch miał na koncie 42 oczka i zajmował piąte miejsce. Stawka była więc konkretna, a sam mecz od początku miał w sobie sporo napięcia. To było zresztą już 11. ligowe starcie tych ekip, których rywalizacja sięga 1995 roku. W pamięci kibiców z obu stron zostały wcześniej między innymi bardzo wysokie zwycięstwo Ruchu 5:0 oraz późniejszy rewanż w Głogowie, wygrany przez chorzowian 3:1.

Kozajda dał Chrobremu prowadzenie, ale spokój nie trwał długo

Pierwsza połowa ułożyła się po myśli gospodarzy. Chrobry potrafił znaleźć drogę do bramki w 31. minucie, kiedy M. Kozajda wykorzystał swoją szansę i dał głogowianom prowadzenie. Do przerwy wynik 1:0 wyglądał dla miejscowych obiecująco, choć mecz był momentami szarpany i nerwowy. Jeszcze przed zejściem do szatni arbiter sięgał po żółte kartki dla S. Boneckiego, R. Mandrysza i K. Laskowskiego, co dobrze oddawało temperaturę rywalizacji.

Po przerwie Ruch zaczął grać odważniej i częściej przenosił ciężar gry pod pole karne gospodarzy. Chrobry próbował odpowiadać, ale przewaga nie zamieniła się w drugie trafienie. W 55. minucie trener gospodarzy zdecydował się na pierwszą zmianę, a chwilę później po boisku zaczęli pojawiać się kolejni świeżsi zawodnicy. Mimo tych ruchów to goście dopięli swego w 60. minucie, gdy P. Szwedzik doprowadził do remisu.

Świąteczny remis zostawił w Głogowie lekki niedosyt

Po wyrównaniu mecz jeszcze bardziej się otworzył, ale żadna ze stron nie potrafiła zadać decydującego ciosu. Ruch przeprowadził dwie zmiany w 77. minucie, szukając dodatkowej energii w ofensywie, a Chrobry odpowiadał roszadami także w końcówce. Emocji nie brakowało do ostatnich sekund, bo w doliczonym czasie gry kartki zobaczyli jeszcze J. Gric i A. Lukic.

Dla Chrobrego to remis, który trzeba szanować, ale też taki, po którym pozostaje pewien niedosyt. U siebie gospodarze długo prowadzili i byli blisko cennego zwycięstwa nad rywalem z czołówki, lecz finalnie podział punktów oddaje przebieg spotkania bardziej niż ewentualne marzenia o pełnej puli. W tabeli sytuacja wciąż jest korzystna, ale w tej lidze nikt nie może pozwolić sobie na rozluźnienie.

Teraz obie drużyny szybko wracają do ligowej codzienności. Chrobry już w sobotę zagra na wyjeździe z Górnikiem Łęczna, a potem czekają go jeszcze domowe starcia ze Stalą Mielec i wyjazd do Polonii Warszawa . Ruch natomiast wchodzi w dalszą część kwietniowego maratonu, który po wizycie w Głogowie przyniesie mu mecze z Wieczystą, Wisłą Kraków i Pogonią Grodzisk Mazowiecki na własnym stadionie.

Chrobry GłogówStatystykaRuch Chorzów
1Gole1