Zaczęło się od głazu. Pomnik Dzieci Głogowskich czekał jeszcze długo

Zaczęło się od głazu. Pomnik Dzieci Głogowskich czekał jeszcze długo

Najpierw stanął skromny kamień z tablicą, a dopiero potem pojawił się pomysł większego pomnika. W Głogowie historia pamięci o obronie miasta zaczęła się od symboli, ale droga do samego monumentu Dzieci Głogowskich okazała się znacznie dłuższa, niż ktokolwiek mógł wtedy przypuszczać. Przez kolejne lata inicjatywa raz nabierała tempa, a raz wyraźnie słabła.

  • Głaz z 1959 roku był pierwszym znakiem pamięci
  • Komitet ruszył, ale szybko trafił na mur
  • Warszawska decyzja spowolniła głogowski plan

Głaz z 1959 roku był pierwszym znakiem pamięci

W sierpniu 1959 roku władze powiatowe nadały nowe patronaty dwóm szkołom – Szkole Podstawowej nr 1 imię Dzieci Głogowskich, a liceum imię Bolesława Krzywoustego. Oficjalne odsłonięcie tablic odbyło się pod koniec miesiąca, podczas Dni Głogowa, które nawiązywały do 850. rocznicy obrony grodu.

W tym samym czasie na Placu Jana z Głogowa odsłonięto także głaz z pamiątkową tablicą odnoszącą się do wydarzeń z XII wieku. Był to pierwszy w mieście wyraźny znak upamiętniający obronę Głogowa z 1109 roku. Na razie był tylko zapowiedzią większej idei, która miała wrócić dopiero kilka lat później.

Komitet ruszył, ale szybko trafił na mur

Prawdziwy impuls pojawił się na początku maja 1966 roku, gdy spotkali się pionierzy Ziemi Głogowskiej i władze powiatowe. Po tym spotkaniu wystąpiono do władz wojewódzkich w Zielonej Górze z propozycją budowy pomnika.

Nie było sprzeciwu, więc 23 maja 1966 roku powołano Roboczy Społeczny Komitet Budowy Pomnika „Męczeństwa Dzieci Polskich i Włączenia Głogowa do Macierzy”. Na jego czele stanął Adam Pawluś, jego zastępcą został Walenty Nawrocki, a sekretarzem Mieczysław Kaczkowski. W czerwcu komitet zebrał się jeszcze trzy razy – rozmawiano o miejscu przyszłego pomnika, sposobie zbierania pieniędzy, konkursie na projekt i o tym, jak zainteresować sprawą władze centralne, w tym Janusza Wieczorka.

Pod koniec 1966 roku w głogowskim oddziale Narodowego Banku Polskiego uruchomiono rachunek komitetu. Wtedy też wystosowano apel do mieszkańców powiatu o wsparcie inicjatywy. Ogłoszono konkurs dla plastyków, do którego napłynęło 30 propozycji. Tylko jeden autor zadeklarował, że może sam wykonać monument, ale jego projekt nie zdobył akceptacji komitetu.

Warszawska decyzja spowolniła głogowski plan

W lutym 1969 roku pojawiła się nowa komplikacja. Podczas posiedzenia Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej w Zielonej Górze zasugerowano, by Głogów zrezygnował z własnego pomnika, ponieważ w Warszawie planowano Centrum Zdrowia Dziecka, mające pełnić rolę ogólnopolskiego pomnika męczeństwa dzieci polskich.

Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Głogowie tej propozycji nie przyjęło. Uzasadniano to prosto – konkurs już ogłoszono, a część kosztów organizacyjnych została poniesiona. Mimo tego spór odbił się na całym przedsięwzięciu. Zaangażowanie komitetu osłabło, zbiórkę pieniędzy wstrzymano, a sprawa na długie lata utknęła w miejscu.

Na efekt trzeba było jeszcze poczekać. Sam pomnik powstał dopiero później, po długim czasie od pierwszych ustaleń i od tamtego głazu z 1959 roku, który jako pierwszy przypominał w Głogowie o obronie miasta.

na podstawie: Urząd Miasta Głogów.