[PIŁKA RĘCZNA] KGHM Chrobry Głogów – Orlen Wisła Płock 24:31. Starcie czołówki LOTTO Superligi dla gości

[PIŁKA RĘCZNA] KGHM Chrobry Głogów – Orlen Wisła Płock 24:31. Starcie czołówki LOTTO Superligi dla gości

Pięć kolejnych ligowych zwycięstw wyniosło Chrobrego w czołówkę LOTTO Superligi, ale bezpośrednie starcie z sąsiadem z tabeli pokazało, jak wymagająca jest walka o miejsce tuż przy szczycie. W niedzielę, 11 października, KGHM Chrobry Głogów przegrał u siebie z Orlen Wisłą Płock 24:31. Przy zestawieniu, w którym płocczanie zajmowali drugie miejsce, głogowianie trzecie, a oba zespoły miały po 15 punktów, wynik szóstki kolejki miał dla układu sił szczególne znaczenie.

Dla kibiców w Głogowie była to okazja, by sprawdzić, jak Chrobry wypada na tle rywala, który w tym sezonie jeszcze nie przegrał. Gospodarze przystępowali do spotkania z bilansem pięciu zwycięstw i jednej porażki, Wisła miała sześć wygranych. Oczekiwania wokół głogowskiego zespołu nie wzięły się znikąd: pod koniec września jego czwarta wygrana z rzędu dała mu prowadzenie w tabeli. Tydzień później zwycięstwo w Opolu przedłużyło serię do pięciu meczów, a Paweł Paterek zakończył tamto spotkanie z dziesięcioma bramkami i sześcioma asystami.

Płocczanie podeszli do wyjazdu poważnie. Dzień przed meczem klub zdecydował, że mimo napiętego terminarza do Głogowa pojedzie możliwie najmocniejszy skład. Wcześniej rozważano wysłanie juniorów. To tylko podkreślało stawkę niedzielnego spotkania – naprzeciw siebie stanęły drużyny z czołówki, obie z powodami, by potraktować ten wynik jako istotny dla dalszej rywalizacji.

Cztery bramki straty na półmetku

Pierwsza część zakończyła się wynikiem 12:16. Chrobry zdobył dwanaście bramek, lecz Wisła przed zejściem do szatni wypracowała cztery trafienia przewagi. W meczu z zespołem, który dotąd wygrywał każde ligowe spotkanie, był to już znaczący dystans do odrobienia.

Nie oznaczało to jeszcze rozstrzygnięcia. Przed gospodarzami pozostawało kolejne trzydzieści minut, w których mogli wrócić do gry o wynik. Potrzebowali jednak drugiej części skuteczniejszej od pierwszej albo wyraźnego ograniczenia dorobku rywali. Żaden z tych warunków nie znalazł odzwierciedlenia w wyniku: głogowianie znów rzucili dwanaście bramek, a goście dołożyli piętnaście.

Dwanaście trafień Chrobrego również w drugiej części

Druga odsłona zakończyła się wynikiem 12:15, więc strata gospodarzy wzrosła z czterech do siedmiu bramek. Końcowe 24:31 pokazuje przede wszystkim stałość dorobku Chrobrego w obu częściach i niewielki spadek skuteczności Wisły – z szesnastu trafień do piętnastu. To wystarczyło gościom, by utrzymać przewagę z pierwszych trzydziestu minut, a nawet ją powiększyć.

Niedzielny rezultat ma też wymiar wykraczający poza jedną kolejkę. W pięciu ostatnich bezpośrednich spotkaniach przed tym meczem głogowianie nie zdołali pokonać Wisły. Poprzednio, 14 lutego, przegrali w Płocku 24:36. Tym razem Chrobry ponownie zakończył rywalizację z płocczanami z 24 bramkami, choć rozmiary porażki były mniejsze.

Dla Głogowa to bolesne zatrzymanie po serii pięciu wygranych. Nie przekreśla dorobku, który pozwolił Chrobremu znaleźć się w ścisłej czołówce, ale pokazuje różnicę ujawnioną w bezpośrednim meczu z Wisłą. Płocczanie wyjechali z kolejnym zwycięstwem w tej parze, a gospodarze – z jasnym punktem odniesienia na dalszą część sezonu: przeciwko rywalowi z samej góry tabeli dwanaście bramek w każdej z dwóch części nie wystarczyło.

KGHM Chrobry GłogówStatystykaOrlen Wisła Płock
24Bramki31
12I połowa16
12II połowa15
3Pozycja2
15Punkty15
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły