UM Głogów: Nie zabrakło ani ambicji, ani walki
Wielkie sportowe święto w hali im. Ryszarda Matuszaka. Po wielu latach wróciła tutaj europejska piłka ręczna. Nic dziwnego, że trybuny niemal wypełniły się do ostatniego miejsca, bo KGHM Chrobry Głogów debiutował u siebie w fazie grupowej Ligi Europejskiej. Naszym przeciwnikiem była węgierska Tatabanya. Oba zespoły zarówno Chrobry, jak i właśnie Tatabanya, to aktualnie trzecie siły swoich Superlig.
To był zupełnie inny mecz niż ten sprzed tygodnia w Lizbonie. Tym razem pierwsze minuty byłe emocjonujące, trwała walka o każdy punkt. Nasi szczypiorniści wybiegli na parkiet zmobilizowani, waleczni, a wynik oscylował wokół remisu. Szczególnie dobrze wyglądała współpraca rozgrywających z obrotowym, bo właśnie na kole błyszczał Jakub Orpik. Po drugiej stronie, pomiędzy słupkami, dłonie do oklasków składały się przy interwencjach Antona Dereviankina, który w pierwszej połowie obronił sześć rzutów rywali.
Niestety w tej części meczu Chrobremu zdarzały się przestoje, gdy brakowało skuteczności. Takie przerwy kończyły się hurtową zdobyczą bramkową dla Tatabanyi. Na przerwę Chrobry schodził do szatni przegrywając 11:16, ale na pewno nie ze opuszczonymi głowami, bo styl jaki po sobie pozostawili mógł dawać kibicom nadzieję na to, że w kolejnych minutach, w naszych szeregach, nie zabraknie przede wszystkim ambicji.
Tatabanya wróciła na boisko, przyspieszyła grę i zaczęła znów rzucać, powiększając swoją przewagę do siedmiu oczek 11:18. Odpowiedział, trafiając ze skrzydła, Kacper Grabowski. A to była pierwsza bramka CHG w drugiej połowie.
Słów kilka o akcji z 43. minuty, kiedy Tatabanya popełniła błąd w ataku. Piłkę przechwycił Dereviankin i nie zastanawiając się długo przerzucił całe boisko… trafił, bramka! Kibice wstali z miejsc głośno skandując nazwisko pochodzącego z Ukrainy bramkarza Chrobrego. Podopieczni Vitalija Nata robili, co tylko mogli, by nawiązać równorzędną walkę z Węgrami, ale tak dużą stratę ciężko było odrobić. Były jednak dobre momenty widowiskowe akcje, efektowne rzuty. Tatabanya wygrała w Głogowie ostatecznie 25:30. Drugi mecz w Lidze Europejskiej, na koncie bez punktów, ale Chrobremu należą się brawa za walkę a kibicom za gorący doping.
KGHM Chrobry Głogów MOL Tatabanya KC 25:30 (11:16)
KGHM Chrobry: Dereviankin 1 Grabowski 2, Wrona, Zieniewicz 4, Kosznik, Tilte 6, Orpik 3, Jamioł, Dadej 2, Matuszak 2, Otrezov, Strycz, Paterek 4, Hajnos, Skiba 1.
Mol Tatabanya KC: Maras 5, Juhasz 2, Obradovic, Szekely, Yadegari Dehkordi Reza, Eklemovic 1, Bartucz, Pergel 4, Krancz, Gyori 6, Vilovski, Rodriguez Alvarez1, Ancsin 7, Enomoto 1, Vajda, Krakovszki 3.
Źródło: KGHM Chrobry Głogów
Podziel się tym wpisem:
Urząd Miejski w Głogowie,
dglnews.pl/2023/10/25/nie-zabraklo-ani-ambicji-ani-walki/
Ostatnie Artykuły
![[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Górnik Łęczna – Chrobry Głogów 1:0. Gola Adama Deji wystarczył po słabym meczu w Łęcznej](/images/mecz/thumbnails/gornik-leczna-chrobry-glogow-11042026-10.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Górnik Łęczna – Chrobry Głogów 1:0. Gola Adama Deji wystarczył po słabym meczu w Łęcznej
![[PIŁKA RĘCZNA] KGHM Chrobry Głogów – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 34:25 w 26. kolejce ORLEN Superligi](/images/mecz/thumbnails/kghm-chrobry-glogow-piotrkowianin-piotrkow-trybunalski-11042026-3425.webp)
[PIŁKA RĘCZNA] KGHM Chrobry Głogów – Piotrkowianin Piotrków Trybunalski 34:25 w 26. kolejce ORLEN Superligi

Głogów wchodzi w historyczny weekend z festiwalem, który przyciąga uwagę miasta

Nad Odrą ruszą dynamiczne działania z T-34-84, Shermanem i StuG III

Pastorius z Głogowa podbił królewskie dwory i wrócił jako pomnik

Szpital znów każe płacić za parking – od połowy kwietnia wraca automatyczny system

W PP 21 Niebieskie Igrzyska zwiastowały nowy etap otwartości

Kolegiata zabrzmi wojskową muzyką na rocznicę walk o Głogów

Samorządy z regionu znów naciskają na ekspresową S12 między Głogowem i Lesznem

Trener Osiedlowy wraca na siedem szkolnych boisk w Głogowie

Katyń wraca do Głogowa w opowieści, której nie da się zamknąć w podręczniku

Studenci PANS zamienią teatr w żywe laboratorium tekstur

Chrobry prowadził, ale Ruch wyrwał remis na stadionie w Głogowie

