Noc walki z gołoledzią w Głogowie - służby zużyły 105 ton soli

Marznący deszcz przemienił ulice w szklistą plamę, a miasto od nocy prowadziło intensywne działania, by przywrócić bezpieczeństwo na chodnikach i jezdniach. W Głogowie słychać było pracę pługów, mikroskopijny dźwięk rozsypywanej soli i telefoniczne prośby o ostrożność. Służby komunalne podkreślają, że priorytetem były drogi główne, ale praca trwa nadal — szczególnie tam, gdzie najtrudniej dotrzeć.
- Noc prac na drogach w Głogowie
- Walka z gołoledzią - sprzęt, logistyka i priorytety służb
- Co to oznacza na ulicy i gdzie uważać najbardziej
Noc prac na drogach w Głogowie
Miasto przygotowywało się do gołoledzi już dzień wcześniej, a nocne patrole wyjechały w teren. Do godz. 7:00 rano na ulice wyjechały jednostki służb, które do tej pory zużyły 105 ton soli oraz 65 tysięcy litrów roztworu solankowego. Mimo masowych działań marznący deszcz padał przez niemal całą noc, więc sól trzeba było dosypywać wielokrotnie.
“Zdawaliśmy sobie sprawę, że będzie to trudna noc i trudny poranek. GPK na drogach miejskich i powiatowych ruszył z działaniami”
— mówi Piotr Poznański, zastępca prezydenta Głogowa.
Poznański dodał, że główne trasy są przejezdne, ale największy problem stanowią chodniki, wejścia do parków i schody — miejsca, gdzie sprzęt musi dojechać pieszo lub użyć mniejszych jednostek.
Walka z gołoledzią - sprzęt, logistyka i priorytety służb
W terenie pracowało skoordynowane zaplecze techniczne miasta oraz zespoły piesze. Najważniejsze elementy działań:
- 4 duże pługopiaskarki na ulicach;
- 2 duże ciągniki do odśnieżania i rozsypywania soli;
- 4 mikrociągniki obsługujące chodniki i ścieżki;
- 6 busów pracowników, które zajmowały się chodnikami, zatokami autobusowymi, przejściami dla pieszych, schodami w parkach i mostkach.
Miejskie autobusy po porannej przerwie wznowiły kursowanie, jednak część połączeń została odwołana — w tym kursy w kierunku Jerzmanowej.
Służby alarmują, że choć główne ciągi komunikacyjne są odśnieżone, nie wszystkie fragmenty bądź dojścia zostały jeszcze zabezpieczone. Tam, gdzie sprzęt nie dotrze natychmiast, pracownicy docierają pieszo z solą i piaskiem.
Co to oznacza na ulicy i gdzie uważać najbardziej
W praktyce oznacza to, że poranny dojazd do pracy czy szkoły będzie bezpieczniejszy na głównych trasach niż na osiedlowych chodnikach i przy parkach. Warto zwrócić uwagę na kilka punktów:
- miejscami nadal występuje śliskość na chodnikach, schodach i mostkach;
- zatoki autobusowe i przejścia dla pieszych są priorytetem, ale ich stan może zmieniać się szybko wraz z opadami;
- kierowcy powinni liczyć się z ograniczeniami i możliwymi utrudnieniami na trasach lokalnych.
Służby komunalne kontynuują działania w ciągu dnia — będą dostosowywać priorytety do warunków pogodowych i zgłoszeń od mieszkańców. Prośba urzędu jest prosta: zachować ostrożność i planować podróże z uwzględnieniem zmiennej sytuacji na drogach.
na podstawie: UM Głogów.
Autor: krystian

