Głogów spłonął niemal do cna – w dzienniku zostały tylko popiół i gruz

Gdy płomień zjadał kolejne kamienice, ktoś zapisywał wszystko w zeszycie. Dziś te notatki brzmią jak surowy, prywatny raport z końca dawnego Głogowa – miasta, które po wojennym piekle zostało zrujnowane niemal do fundamentów. W dzienniku Paula Pätzolda zostały obrazy ognia, wyrwanych okien i bezradności ludzi zamkniętych w oblężonym mieście. To właśnie z takich zapisków najostrzej widać, czym była walka o Głogów.
- W dzienniku zostały ogień i popiół
- Nadzieja pękała wraz z rynkiem i ratuszem
W dzienniku zostały ogień i popiół
1 kwietnia 1945 roku walki o Głogów dobiegły końca. Niemcy poddali się po dwóch miesiącach oporu, a w mieście, które wcześniej miesiącami żyło pod ogniem, zostały ofiary żołnierzy i cywilów oraz ruina trudna do ogarnięcia jednym spojrzeniem. Oblężenie ciągnęło się od stycznia do końca marca i należało do najbardziej dramatycznych epizodów w historii miasta.
Najmocniej widać to w dzienniku Paula Pätzolda, który po latach trafił do Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Głogowie dzięki wnukowi autora. To nie jest sucha kronika frontowa, tylko zapis codziennego strachu, ognia i rozpadającego się miasta.
„Dom Siebelta spłonął całkowicie, podobnie jak dom Senftlebena, rzeźnika Wolfa i mleczarnia. Cały dzień bombardowanie bombami zapalającymi. Miasto w połowie spłonęło, tylko zgliszcza, popiół i szczerby okienne (…).”
Kilka dni później ton zapisków był już jeszcze bardziej bezpośredni. Pätzold notował, że ogień rozlewa się po całym mieście, a kolejne budynki tracą dachy, okna i drzwi. W piwnicach trzęsło od wybuchów, a każda nowa noc mogła przynieść następne zniszczenie.
„Całe miasto płonie. W dom Thomasa – a więc u Stehringa bomba uderzyła w dach. Nasz dach jest częściowo zerwany. We wszystkich pomieszczeniach okna i drzwi są wyrwane. W mojej piwnicy bardzo trzęsło, kiedy spadały bomby (…).”
Nadzieja pękała wraz z rynkiem i ratuszem
Wśród mieszkańców jeszcze przez chwilę tliła się nadzieja, że sytuację da się odwrócić. Niektórzy żołnierze mieli mówić, że zdołają jeszcze wypchnąć Rosjan z Niemiec. Z każdym dniem było jednak coraz bardziej jasne, że to tylko puste obietnice, a miasto znika w oczach.
„(…) rynek, wieża ratuszowa zniknęły. Dziś trwają ostre walki uliczne na przedmieściach (…)”
Potem przyszły już tylko kolejne wpisy o skali zniszczeń. 19 marca Pätzold zanotował, że to wszystko jest „okropne”, a z Głogowa niewiele zostało. Dwa dni później dopisał zdanie, które dobrze oddaje tamten moment całkowitego załamania:
„(…) Nie ma Głogowa. Gdzie będziemy mieszkać, to dla mnie zagadka”.
W końcówce marca w dzienniku pojawia się jeszcze gniew. Autor notuje ucieczkę dowództwa Odrą na łodziach i nie kryje rozgoryczenia wobec tych, którzy zostawili miasto na pastwę losu:
„Podoficerowie, i szeregowcy, porucznicy – wszyscy uciekli Odrą łodziami. Co te lumpy zrobiły z nami? Głogów w kupę gruzu a potem w nogi!”
Po wejściu Rosjan emocje wcale nie wybuchły ulgą. W zapiskach pojawia się raczej znużenie i zobojętnienie, a przede wszystkim ulga, że autor przeżył. To ważny, trudny do czytania obraz – nie triumfu, lecz człowieka, który po katastrofie próbuje po prostu przetrwać kolejny dzień.
Dziś pamięć o tamtym czasie wraca nie tylko przez archiwalne zapiski, ale też przez miejskie obchody i wydarzenia historyczne. Głogów, który po wojnie podniósł się z ruin, co roku przypomina sobie, jaką cenę zapłacił za swoje przetrwanie. Wśród takich inicjatyw jest Głogowski Festiwal Historyczny, zaplanowany na:
- 11 kwietnia
- 12 kwietnia
To właśnie w takich datach historia przestaje być odległym hasłem. Wraca jako konkret – do mieszkańców, którzy mijają odbudowane ulice, i do miasta, które z popiołów zbudowało ciąg dalszy własnej opowieści.
na podstawie: Urząd Miasta w Głogowie.
Ostatnie Artykuły

3 stylizacje z perłowymi lakierami hybrydowymi, które pokochały influencerki

Autobus między Głogowem a Polkowicami nie zniknie po wspólnym ruchu samorządów

Rodzice z PP nr 15 zamienili przedszkole w wielkanocną scenę

Głogów spłonął niemal do cna – w dzienniku zostały tylko popiół i gruz

Sprzęt wojska i tor przeszkód rozkręcą festiwal nad Odrą

Bilety na mecz z Ruchem już w sprzedaży. Chrobry zagra w Poniedziałek Wielkanocny

Marmurkowa Wielkanoc połączyła dziesięć głogowskich przedszkoli

Jedna niedziela, dwa zatrzymane prawa jazdy na drogach pod Głogowem

Weterynaria apeluje do hodowców drobiu w Głogowie i Polkowicach

Kwiecień w MOK i teatrze zapowiada się na miesiąc pełen scenicznego ruchu

Dwie kontrole w kilka godzin - Głogów znów zatrzymał pijanych kierowców

Niebieskie Igrzyska w PP 17 zamieniły plac zabaw w lekcję akceptacji

Ostatni weekend marca w Głogowie przynosi kilka pomysłów na wyjście

