Cięcia drzew pod lupą. Głogów przypomina o ptasich gniazdach

Cięcia drzew pod lupą. Głogów przypomina o ptasich gniazdach

W koronach drzew nie dzieje się nic spektakularnego, a jednak od 1 marca do 15 października obowiązuje tam szczególna ostrożność. W Głogowie urząd przypomina, że w tym czasie łatwo naruszyć nie tylko spokój ptaków, lecz także przepisy. Wydział Ochrony Środowiska zwraca uwagę właścicielom nieruchomości, wspólnotom, spółdzielniom i firmom wykonującym prace pielęgnacyjne, by nie traktować zieleni jak zwykłej przeszkody do przycięcia. Stawką są gniazda, pisklęta i kondycja drzew, które po zbyt mocnym cięciu długo dochodzą do siebie.

  • Gdy w koronie drzewa może być gniazdo
  • Zbyt mocne cięcie może skończyć się karą

Gdy w koronie drzewa może być gniazdo

Urząd Miejski w Głogowie przypomina, że okres lęgowy ptaków trwa przez większą część roku i obejmuje czas, w którym drzewa oraz krzewy stają się miejscem gniazdowania, schronienia i wychowu młodych. To właśnie wtedy każda interwencja w zieleni wymaga większej uważności niż zwykle. Zanim ktoś sięgnie po piłę albo sekator, powinien sprawdzić, czy w koronie nie ma gniazd, dziupli lub innych siedlisk gatunków objętych ochroną.

To ważne nie tylko dla przyrody, ale też dla osób zlecających prace. W przypadku przycinania albo wycinki bez takiej kontroli łatwo wejść w obszar naruszenia przepisów o ochronie przyrody. Zgodnie z nimi nie wolno niszczyć gniazd, siedlisk ani ostoi ptaków, a także umyślnie płoszyć lub niepokoić zwierząt chronionych. Jeśli w drzewie są jaja, pisklęta albo ptaki, konieczne może być uzyskanie zezwolenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, zanim jakiekolwiek działania ruszą dalej.

Zbyt mocne cięcie może skończyć się karą

Najmocniej wybrzmiewa jednak ostrzeżenie przed tzw. ogławianiem, czyli zbyt dużą redukcją korony drzewa. To zabieg, który w wielu miejscach wciąż bywa traktowany jak szybki sposób na „porządek”, ale prawo patrzy na to inaczej. Ustawa o ochronie przyrody dopuszcza cięcia tylko w ściśle określonych sytuacjach – na przykład wtedy, gdy usuwa się gałęzie martwe lub nadłamane, zachowuje wcześniej uformowany kształt korony albo wykonuje specjalistyczny zabieg poprawiający statykę drzewa.

Wiadomo też, gdzie przebiega granica, po której kończy się pielęgnacja, a zaczyna szkoda dla drzewa. Prace w koronie nie mogą prowadzić do usunięcia gałęzi przekraczającego 30 proc. korony, która rozwinęła się przez cały okres wzrostu drzewa. Większy zakres oznacza już uszkodzenie, a przekroczenie 50 proc. – zniszczenie drzewa. W takim przypadku możliwe jest wszczęcie postępowania administracyjnego i nałożenie kary pieniężnej.

Dla mieszkańców to sygnał prosty, choć nie zawsze wygodny: nie każda „porządna” pielęgnacja jest zgodna z prawem. Zbyt agresywne cięcie osłabia drzewa, zwiększa ryzyko ich zamierania i odbija się na bezpieczeństwie oraz wyglądzie terenów zieleni. Dlatego przy większych pracach lepiej sprawdzić stan drzewa wcześniej, niż później tłumaczyć się z tego, co zostało po koronie.

na podstawie: UM Głogów.