Miejska pasieka w centrum Głogowa działa już niemal dekadę

Miejska pasieka w centrum Głogowa działa już niemal dekadę

W samym środku Głogowa, tam gdzie codzienny ruch nie zwalnia ani na chwilę, od lat pracuje pasieka, którą łatwo minąć bez zatrzymania. To jednak nie jest zwykły miejski zakątek, lecz miejsce nauki, obserwacji i spokojnej pracy pszczół. Po niedawnym Światowym Dniu Pszczoły przypomniano też, że za tym punktem stoi regularna opieka, a z uli co roku trafia stąd miód.

  • Dzieci zaglądają do uli i uczą się patrzeć na pszczoły inaczej
  • Pasieka w centrum ruchu nadal daje sobie radę
  • Miejski miód i rola zapylaczy mają tu bardzo konkretne znaczenie

Dzieci zaglądają do uli i uczą się patrzeć na pszczoły inaczej

Miejska pasieka w Głogowie ma przede wszystkim wymiar edukacyjny. Jak mówi opiekun, Wiesław Adamowicz, to miejsce odwiedzają grupy przedszkolaków i uczniów, dla których prowadzone są zajęcia o pszczołach i ich roli. W tym roku było tu już blisko 100 dzieci, więc zainteresowanie nie słabnie.

„To jest pasieka edukacyjna” – podkreśla Wiesław Adamowicz.

Taki model ma znaczenie większe niż sama lekcja przy ulach. Dzieci widzą z bliska, jak wygląda praca pszczół, a dorośli dostają prosty sygnał, że owadów nie trzeba się bać, tylko lepiej je rozumieć. W mieście, gdzie wszystko dzieje się szybciej niż na wiejskiej łące, to ważny krok do oswojenia tematu.

Pasieka w centrum ruchu nadal daje sobie radę

Za pasiekę odpowiada GPK Głogów, a sam punkt działa w ścisłym centrum miasta, w otoczeniu intensywnego ruchu. To właśnie ten szczegół czyni ją wyjątkową, bo pszczoły funkcjonują tu nie na uboczu, lecz w przestrzeni, która na co dzień jest głośna, zatłoczona i pełna ludzkiej aktywności.

„To jest mały, niewielki punkt (…) ale jest to miejsce szczególne” – zaznacza Bazyli Chomiak, prezes Rejonowego Koła Pszczelarzy w Głogowie.

Jego zdaniem pasieka radzi sobie bardzo dobrze mimo trudnych warunków. To ważny sygnał także dla tych, którzy patrzą na miejską zieleń wyłącznie przez pryzmat dekoracji. Tutaj chodzi o coś więcej – o żywy organizm wtopiony w tkankę centrum, gdzie pszczoły mają swoje zadanie i swoje miejsce.

Miejski miód i rola zapylaczy mają tu bardzo konkretne znaczenie

Każdego roku z pasieki pozyskiwany jest miód, który później staje się miejskim gadżetem. To drobny, ale wyraźny znak rozpoznawczy, pokazujący, że taki punkt nie jest wyłącznie ciekawostką do obejrzenia. Praca pszczół przekłada się na coś namacalnego, a przy okazji przypomina o ich znaczeniu dla otoczenia.

Bazyli Chomiak zwraca uwagę, że pszczoły są zapylaczami o ogromnym znaczeniu dla zbiorów, rozwoju fauny i całego łańcucha przyrodniczego. Dla rolnictwa i sadownictwa to owad nieodzowny, bez którego trudno wyobrazić sobie pełne plony. Właśnie dlatego miejska pasieka w Głogowie ma wymiar większy niż lokalna ciekawostka – łączy edukację, ochronę przyrody i bardzo praktyczną korzyść, nawet jeśli na pierwszy rzut oka widać tylko kilka uli w centrum miasta.

na podstawie: UM Głogów.