[PIŁKA RĘCZNA] LOTTO Superliga – KGHM Chrobry Głogów – PGE Wybrzeże Gdańsk 32:31. Gol do pustej bramki rozstrzygnął mecz

[PIŁKA RĘCZNA] LOTTO Superliga – KGHM Chrobry Głogów – PGE Wybrzeże Gdańsk 32:31. Gol do pustej bramki rozstrzygnął mecz

Pięć sekund po wyrównaniu na 31:31 głogowianie trafili do pustej bramki gości. Tak KGHM Chrobry Głogów wygrał u siebie z PGE Wybrzeżem Gdańsk 32:31 w czwartej kolejce LOTTO Superligi. Ostatnie sekundy dały kibicom gospodarzy mnóstwo emocji, ale wcześniej mecz zdążył kilka razy zmienić oblicze: od prowadzenia Chrobrego 8:3, przez remis 17:17, aż po grę bramka za bramkę w drugiej połowie.

Od 8:3 do remisu – Wybrzeże wróciło do gry

Początek należał do gospodarzy. W 11. minucie Chrobry prowadził 8:3 i miał pięć bramek zapasu. Dla gdańszczan był to trudny start, ale nie pozwolili, by strata przesądziła o losach spotkania. Stopniowo odrabiali dystans i na półmetku przegrywali już tylko 14:17.

Trzy gole przewagi dawały głogowianom lepszą pozycję przed drugą częścią, nie były jednak bezpiecznym zapasem. Wybrzeże szybko doprowadziło do 17:17 i cały wysiłek włożony przez Chrobrego w mocny początek trzeba było niejako wykonać od nowa. Z perspektywy miejscowych kibiców był to pierwszy trudny zwrot: zamiast spokojnego korzystania z przewagi zrobił się mecz, w którym każde kolejne trafienie nabierało znaczenia.

W 37. minucie czerwoną kartkę zobaczył Filip Michałowicz. To zdarzenie dołożyło napięcia do spotkania, które i bez tego było już dalekie od jednostronnego obrazu z pierwszych minut. Druga połowa zakończyła się wynikiem 17:15 dla Wybrzeża. Goście odrobili więc dwie z trzech bramek straty, ale trzeciej zabrakło im do doprowadzenia do remisu na koniec meczu.

Przy 25:25 zabrakło gola, w ostatnich sekundach Chrobry trafił

Jednym z istotnych momentów był stan 25:25. Gdańszczanie mieli wtedy okazję, by wyjść na prowadzenie, lecz jej nie wykorzystali. Później, grając w podwójnym osłabieniu, zmarnowali także rzut karny. W tak ciasnym meczu obie sytuacje miały swoją wagę – Wybrzeże wróciło przecież z pięciobramkowej straty i było blisko odwrócenia wyniku.

Rozstrzygnięcie przyszło jednak dopiero w ostatnich sekundach. Goście wyrównali na 31:31, ale Chrobry odpowiedział niemal natychmiast: po pięciu sekundach piłka znalazła się w pustej bramce Wybrzeża. Dla gospodarzy oznaczało to zwycięstwo 32:31, mimo że rywale wygrali drugą połowę.

Ten wynik ma też znaczenie w ligowej tabeli. KGHM Chrobry zajmuje trzecie miejsce z dziewięcioma punktami, a PGE Wybrzeże jest czwarte i ma sześć punktów. Głogowianie pozostają bez porażki po czterech meczach sezonu. Jeszcze 19 września rozbili Piotrkowianina 41:21, teraz musieli utrzymać wynik w znacznie trudniejszym spotkaniu.

Seria Chrobrego zaczęła się 5 września od ligowego zwycięstwa 31:25 nad Handball Stalą Mielec. Przed sezonem klub wskazywał awans do play-offów jako pierwszy cel. Zespół prowadzony przez Vitalija Nata ma już cztery wygrane w czterech kolejkach i bilans bramek 128:96. Sobotni mecz pokazał inną stronę tej serii: obok wysokiego zwycięstwa z Piotrkowianinem jest w niej także spotkanie rozstrzygnięte dopiero ostatnim trafieniem.

Wybrzeże ma po czterech spotkaniach dwa zwycięstwa i dwie porażki, przy bilansie bramek 130:118. Gdańszczanie zdobyli dotąd nawet więcej goli niż Chrobry, lecz w Głogowie ich 31 trafień nie wystarczyło. Różnica między sąsiadami w tabeli wynosi trzy punkty. Dla gospodarzy to tym cenniejszy rezultat, że wygrali bezpośrednie starcie z drużyną zajmującą miejsce tuż za nimi.

To zwycięstwo zmienia również obraz ostatnich bezpośrednich starć. Wybrzeże wygrało cztery poprzednie mecze z Chrobrym, w tym kwietniowe spotkanie 36:34 w Gdańsku. Tym razem to głogowianie zeszli z gry z lepszym wynikiem – po finiszu, który miejscowi kibice zapamiętają na długo.

KGHM Chrobry GłogówStatystykaPGE Wybrzeże Gdańsk
32Bramki31
17I połowa14
15II połowa17
3Pozycja4
9Punkty6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji