Sześć elektrycznych autobusów już w Głogowie – z większym zasięgiem i przestrzenią

Sześć elektrycznych autobusów już w Głogowie – z większym zasięgiem i przestrzenią

Na miejskiej zajezdni pojawiło się sześć nowych elektrycznych Solarisów, a to oznacza wyraźne wzmocnienie floty Komunikacji Miejskiej w Głogowie. Pojazdy wkrótce wyjadą na ulice, dołączając do pięciu autobusów tego typu, które kursują już wcześniej. W tle jest duża inwestycja, mocne wsparcie z Krajowego Planu Odbudowy i konkretna stawka – niższe koszty oraz mniej spalin w miejskim ruchu. Dla pasażerów najważniejsze okaże się jednak coś prostszego: więcej miejsca, cisza i wygodniejsza podróż.

  • Nowe Solarisy mają dłuższy oddech na trasie
  • Ładowarki i panele mają domknąć cały system
  • Elektryczny tabor coraz mocniej zaznacza się w Głogowie

Nowe Solarisy mają dłuższy oddech na trasie

Do Głogowa trafiły autobusy marki Solaris, czyli modele dobrze znane przewoźnikowi, ale w odświeżonej wersji. Producent poprawił ich osiągi, a zasięg na jednym ładowaniu wzrósł do około 280 kilometrów. To ważna zmiana dla miejskiej komunikacji, bo pozwala w większości przypadków ładować pojazdy nocą i wypuszczać je rano na cały dzień pracy bez dodatkowych przestojów.

Właśnie ten rytm ma znaczenie dla codziennego kursowania. Autobus, który nie wymaga częstych przerw w ciągu dnia, łatwiej wpasować w rozkład. A w środku jest po prostu luźniej, bo baterie przeniesiono na dach, co zwolniło miejsce dla pasażerów.

– Pojazdy te są nie tylko ekologiczne, ale też ekonomiczne – podkreślił prezydent Rafael Rokaszewicz.

To nie jest wyłącznie inwestycja w nowy tabor. W praktyce chodzi także o to, by komunikacja miejska była tańsza w utrzymaniu i mniej zależna od cen paliw, które potrafią mocno podnosić koszty transportu.

Ładowarki i panele mają domknąć cały system

Zakup autobusów to tylko część większego przedsięwzięcia. Całość opiewa na blisko 16 mln zł, a po odliczeniu VAT dofinansowanie ma sięgnąć 90 procent tej kwoty. Pieniądze pochodzą z Krajowego Planu Odbudowy. Do tego dochodzi infrastruktura energetyczna za blisko 3 mln zł, z czego połowa także została objęta dotacją.

W projekcie przewidziano:

  • 1 ładowarkę szybkiego ładowania o mocy 250 kW z pantografem odwróconym przy ul. H. Brodatego,
  • 3 dwustanowiskowe ładowarki wolnego ładowania typu plug-in o mocy 2×40 kW w zajezdni autobusowej,
  • 2 instalacje fotowoltaiczne o mocy do 50 kWp.

Taki układ ma sens operacyjny. Część energii dla autobusów będzie pochodziła z własnych instalacji OZE, a to może ograniczyć koszty ładowania i uniezależnić przewoźnika od części wahań na rynku energii. W miejskim transporcie właśnie takie elementy często przesądzają o tym, czy nowoczesny tabor rzeczywiście daje oszczędność, a nie tylko dobrze wygląda w tabeli zakupów.

Elektryczny tabor coraz mocniej zaznacza się w Głogowie

W ocenie Komunikacji Miejskiej elektryczne autobusy już sprawdziły się w miejscowych warunkach. Jak zaznaczył prezes spółki Piotr Miselis, są one tańsze w utrzymaniu, ciche i wygodne dla pasażerów.

– Pojazdy elektryczne sprawdziły się w naszych warunkach – powiedział Piotr Miselis.

Po dostawie nowych sztuk miejska flota tego typu urośnie do 11 autobusów elektrycznych. To wyraźny krok w stronę transportu, który ma mniej obciążać powietrze i jednocześnie lepiej odpowiadać na potrzeby codziennych przejazdów. Głogów dokłada więc kolejny element do układanki, w której technologia, energia i miejski rozkład jazdy muszą działać razem.

na podstawie: UM Głogów.