Holenderski jeniec opisał Głogów jako ponure miasto z czasów średniowiecza

Po wyjściu z pociągu szli przez śnieg po kolana, a do obozu w Nosocicach dotarli dopiero po półtoragodzinnym marszu. Wśród dziewięciu Holendrów był Kees Borstlap, który później opisał wojenną drogę z rodzinnej miejscowości pod Amsterdamem na wschód i z powrotem. W jego wspomnieniach Głogów pojawia się jeszcze przed bombardowaniami – jako obce, ciężkie i ponure miasto, w którym wojna dopiero miała pokazać swoje najgorsze oblicze.
- Do obozu w Nosocicach dotarli w sylwestrową noc
- Obcy obraz miasta za czerwonymi cegłami
- Ostrzał nad Odrą przerwał pracę w stoczni
Do obozu w Nosocicach dotarli w sylwestrową noc
Kees Borstlap mieszkał w Krommenie, miejscowości położonej na północ od Amsterdamu. W połowie grudnia 1944 roku podczas niemieckiej łapanki trafił do niewoli razem z 57 innymi obywatelami Holandii. Najpierw przewieziono ich w okolice Hamburga. Stamtąd dziewięciu mężczyzn skierowano do niemieckiego Glogau.
Podróż z Hamburga do Berlina odbywała się w bardzo trudnych warunkach. Jeńcy stali w lodowatych wagonach. Do nadodrzańskiej twierdzy dotarli 31 grudnia 1944 roku, choć transportu spodziewano się dopiero 3 stycznia.
Po wyjściu z pociągu musieli jeszcze maszerować przez śnieg. Celem była stocznia w Nosocicach, gdzie działał ogrodzony drutem kolczastym obóz pracy pilnowany przez straż zakładową. Pierwszy wieczór w nowym miejscu przypadł jednocześnie na Sylwestra i urodziny Borstlapa.
„Włosi przynoszą wiadro piwa, Francuzi przychodzą z wiadrem zupy, od Serbów dostajemy trochę soli. Zewsząd pomocne dłonie” – wspominał Kees Borstlap.
Pomoc innych więźniów pozwoliła Holendrom przygotować prowizoryczne posłania i ogrzać barak. Borstlap chciał doczekać północy, ale zmęczenie okazało się silniejsze. Zasnął przed końcem roku.
Następnego dnia rosyjscy robotnicy przynieśli do baraku szafy na ubrania. Holendrzy dostali także chleb, sztuczny miód i masło. Francuscy jeńcy zaprosili ich na popołudniowy koncert. W obozie, mimo ciężkich warunków, istniały więc odruchy pomocy i próby organizowania namiastki normalnego życia.
Obcy obraz miasta za czerwonymi cegłami
Borstlap zapamiętał Głogów inaczej niż niemieccy lub polscy mieszkańcy. Zwracał uwagę na wygląd starówki i porównywał ją z miastami holenderskimi. Brakowało mu przyjaznej, kameralnej zabudowy oraz czerwonej cegły charakterystycznej dla Holandii.
W jego opisie dominowały szare kamienie, ciężkie budynki i wąskie uliczki. Szczególnie mocno zapisały mu się w pamięci kościoły o obronnym charakterze oraz architektura, którą uznał za dziwaczną i przytłaczającą.
„Ponure budynki w niesamowicie dziwacznym stylu, jakby barokowym, warowne kościoły i straszne uliczki sprawiają, że mimowolnie myśli się o średniowiecznych gettach i legendach o Golemie” – pisał Kees Borstlap.
Żadne z innych odwiedzonych przez niego miast wschodnich Niemiec nie zrobiło na nim równie przygnębiającego wrażenia. W samym Głogowie nie było jeszcze widać bezpośrednich śladów wojny. Na ulicach widoczna była za to obecność nazistowskiej propagandy. Borstlap zauważał kobiety spacerujące z żołnierzami oraz atmosferę przywiązania do narodowego socjalizmu i przywódcy III Rzeszy.
W relacji pojawia się również wyraźny obraz rasowej hierarchii obowiązującej w okupowanych Niemczech. Jeńcy z niektórych krajów mieli większą swobodę, natomiast Polakom i Rosjanom zakazywano wstępu do kawiarni. Musieli też nosić oznaczenia z literą „P” oraz napisem „Ost”. Dla mieszkańca Holandii był to widoczny znak różnicowania ludzi według pochodzenia.
Ostrzał nad Odrą przerwał pracę w stoczni
W drugiej połowie stycznia 1945 roku do obozu zaczęły docierać sygnały o nadchodzącej ofensywie Armii Czerwonej. 21 stycznia jeńcy wracający z kościoła mówili, że mieszkańcy Głogowa w panice się pakują. W porcie przy stoczni przybywało łodzi z Wrocławia, a osoby przybywające nimi ostrzegały przed zbliżającymi się wojskami radzieckimi.
Z miasta coraz wyraźniej dochodził huk artylerii. Mimo tego początkowo obowiązywał zakaz ewakuacji obozu. Jeńcy nadal pracowali przy rozładunku statków z żywnością przewożoną ze wschodu. Na początku lutego nad Głogowem i obozem pojawiły się radzieckie myśliwce, a kilka tysięcy osób z okolicy skierowano do kopania umocnień.
10 lutego, podczas regularnego ostrzału miasta i obozu, wydano rozkaz ewakuacji ludności w kierunku Żagania. Dziewięciu jeńców, wśród nich Borstlap, próbowało przeczekać noc na dworcu kolejowym. Następnego dnia niemieccy żołnierze nakazali im opuścić ostrzeliwany Głogów.
Grupa dotarła najpierw do Żukowic i Brzegu Głogowskiego. Później droga prowadziła dalej na wschód, aż do Odessy. Historia holenderskiego robotnika przymusowego nie kończy się więc na opuszczeniu Głogowa, ale właśnie pobyt nad Odrą dostarczył mu jednego z najbardziej wyrazistych obrazów wojennej Europy.
Po powrocie do Holandii Borstlap spisał swoje wspomnienia. Dzięki współpracy jego syna Henka z Katedrą Filologii Niderlandzkiej Uniwersytetu Wrocławskiego obszerny fragment dziennika doczekał się polskiego tłumaczenia. W cyklu „Historia Głogowa” opowieść przedstawił Dariusz Andrzej Czaja.
na podstawie: Urząd Miasta w Głogowie.
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę
![]()
Ostatnie Artykuły

Holenderski jeniec opisał Głogów jako ponure miasto z czasów średniowiecza

Po 37,5 tys. zł na nowe pracownie w dwóch szkołach. Dzieci będą majsterkować

Alert RCB: trening systemu alarmowania w Kłodzku i gminach Bystrzyca Kłodzka oraz Kłodzko

Alert RCB dla województwa dolnośląskiego: woda z wodociągu Miechów tylko po przegotowaniu

Kolejny odcinek Sikorskiego zamknięty. Kierowcy pojadą objazdem

Trzy muzyczne osobowości na jednej scenie. Łobaszewska, Nowak i Ajagore w Głogowie

Dwóch nowych strażaków złożyło ślubowanie. Zaczynają służbę w Głogowie

Cztery soboty, osiem zespołów i pomoc dla Kasi. Kanciapa Rock Festiwal wraca

Dwie osoby zatrzymane na parkingu w Głogowie. W aucie była metamfetamina

NECROPOLIS 2026 w Głogowie pokaże, jak chronić pamięć miejsc

Wystawa o Pileckim rusza w szkolną trasę po Głogowie

Z Głogowa na własny biegun - młodzież wyznaczy cele i drogę do nich

Chrobry Głogów podejmie lidera. Bilety przed meczem będą droższe

Dwa koncerty jednego dnia. Filharmonia Sudecka wraca do Głogowa
Przydatne dane teleadresowe
- Gminne Centrum Kultury w Jerzmanowej - kontakt, zajęcia i dostępność
- Starostwo Powiatowe w Głogowie - kontakt, godziny, wydziały i usługi
- Towarzystwo Budownictwa Społecznego w Głogowie - kontakt, awarie, e-BOK
- Komenda Powiatowa PSP w Głogowie - kontakt, telefony, sala edukacyjna "Ognik"
- Apteki Pęcław, powiat głogowski - adresy, telefony, godziny otwarcia
- Gminny Ośrodek Pomocy Społecznej w Głogowie - kontakt, godziny i zakres pomocy
