[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Wisła Kraków – Chrobry Głogów 2:0. Lider przypieczętował awans do Ekstraklasy

[PIŁKA NOŻNA] Betclic 1. liga – Wisła Kraków – Chrobry Głogów 2:0. Lider przypieczętował awans do Ekstraklasy

Wisła Kraków wygrała z Chrobrym Głogów 2:0 (1:0) w meczu 32. kolejki Betclic 1. ligi i matematycznie zapewniła sobie awans do PKO Ekstraklasy. Na stadionie przy Reymonta nie zabrakło ani emocji, ani piłkarskiej oprawy godnej takiego wieczoru – na trybunach pojawiło się około 33 tysięcy kibiców, a przed spotkaniem klub przypomniał swoją historię, wręczając koszulkę Marcelo. Gościem projektu „Legends Corner” był z kolei Semir Stilić.

Dla Chrobrego, który przyjechał do Krakowa jako czwarta drużyna ligi, to było zadanie z gatunku tych najtrudniejszych. Wisła od pierwszej kolejki nie oddawała fotela lidera, a piątkowy mecz tylko domknął to, co krakowianie budowali przez cały sezon. Gospodarze musieli sobie radzić bez Angela Rodado, ale i tak od początku wyglądali na zespół pewny siebie, poukładany i dokładnie wiedzący, po co wychodzi na boisko.

Szybki cios Lelievelda ustawił mecz

Pierwszy przełom przyszedł już w 15. minucie. Julian Lelieveld dał Wiśle prowadzenie i od tego momentu gospodarzom grało się zdecydowanie spokojniej. Chrobry próbował odpowiadać, szukał swojego rytmu i próbował przesunąć ciężar gry wyżej, ale lider ligi nie pozwalał mu na zbyt wiele. Do przerwy wynik nie uległ zmianie, a to krakowianie schodzili do szatni z przewagą i pełną kontrolą nad sytuacją.

Z perspektywy głogowskich kibiców była to pierwsza połowa, po której można było mieć poczucie, że trzeba liczyć na szybki impuls po zmianie stron. Bez niego odwrócenie tego spotkania było zadaniem bardzo trudnym, bo Wisła nie dawała się wciągnąć w chaos i nie dopuszczała Chrobrego zbyt blisko własnej bramki.

Bozić dołożył drugie trafienie i było po sprawie

Po przerwie gospodarze uderzyli jeszcze mocniej. Już w 48. minucie Marko Božić podwyższył na 2:0 i praktycznie zamknął ten mecz. Dla Chrobrego był to cios, po którym trzeba było szukać nie tylko bramki kontaktowej, ale przede wszystkim sposobu na zatrzymanie dobrze poukładanej Wisły.

W kolejnych minutach obaj trenerzy sięgali po zmiany. Po stronie gości na boisku pojawili się między innymi M. Ozimek, R. Mandrysz, K. Laskowski, K. Nowakowski i P. Janczukowicz, a Wisła odpowiadała roszadami między 65. a 84. minutą. Obraz meczu jednak się nie odwrócił. Krakowianie kontrolowali przebieg wydarzeń, a Chrobry nie potrafił już znaleźć drogi do bramki.

W końcówce gospodarze dorzucili jeszcze dwie żółte kartki, ale nie miało to większego wpływu na wynik. Najważniejsze było to, że Wisła bez większego stresu dowiozła prowadzenie do ostatniego gwizdka i mogła świętować coś więcej niż tylko ligowe zwycięstwo. Ten wieczór oznaczał dla niej awans do Ekstraklasy, a dla kibiców z Krakowa kolejną odsłonę bardzo udanego sezonu.

Chrobry wraca z Reymonta bez punktów, ale wciąż pozostaje w czołówce tabeli i ma przed sobą jeszcze dwa mecze do końca rozgrywek. W Krakowie jednak świętowano po stronie gospodarzy – i to święto miało pełne prawo być głośne.

Wisła KrakówStatystykaChrobry Głogów
2Gole0